Allysa(2009-09-28 16:24:14) Mamo...:
Odeszlas moja druga mamo, tak cicho i nagle ;(" Mamo w sercu Cie kolysze, list do Ciebie pisze ciemny jak ta noc (...) Mamo nie mysl, ze sie skarże, zal mi tylko marzen z dzieciecych dni... Widze nasza szkołe a w niej Mamo Ty"
Allysa(2009-09-12 12:43:49) my:
on - nie jest dosc wygadany i smialy na tyle, co pokazuje. musi wypic na odwage... Ja - odwieczny problem z jedzeniem, z samoakceptacja, ale nie pije na odwage, raczej zeby zapomniec o pewnych rzeczach. Wylaczam telefon i nie ma mnie dwa dni, on juz sie martwi...
Allysa(2009-06-14 18:50:02) Takie sobie święto...:
Imieniny imieninami ale ja mam tez swoje życie, nie?
Allysa(2009-06-08 17:38:05) dziś znaczy jutro czy wczoraj?:
Już tych dni nie odróżniam, wszystkie jednakowe, nic sie konkretnego nie dzieje, marazm totalny...
Allysa(2009-05-22 22:31:40) pytajnik dnia::
Jak mam sie bronić przed sama sobą?
Allysa(2009-05-15 12:36:26) L4:
Znow nie poszlam do pracy, dostalam zwolnienie od lekarza. Ile sie nasluchalam o swojej nieodpowiedzialnosci... Kurde z tego co wiem jako pracownik mam prawo nawet nie informowac pracodawcy o zwolnieniu, ale ja to zrobilam i jeszcze dostaje za to, ze sie zle czuje i ze lekarz stwierdzil, ze potrzebne mi zwolnienie. Bez sensu
Allysa(2009-05-14 15:18:44) Bu:
Mialam isc na 10 do pracy, nie poszlam z powodu bo sie rozchorowalam, tak to mozna ujac. Mam isc od 18 do 22, pojde wiec, spoko. Leze caly dzien i spie. Kolega mnie wczoraj zdenerwowal, a dzis mi sie kaze wyluzowywac, bo on jest chory. I co z tego, ze jest chory? to mu wszystko wolno? Caly swiat ma sie obracac wokol jego osoby i mu wspolczuc? Ja tez jestem chora i co?
Allysa(2009-05-13 18:57:52) Dziś:
Dziś znaczy jutro czy wczoraj? Te dni sa takie do siebie podobne... Trudno byc kobieta.... moje zycie (i nie tylko moje) to odchudzanie, dazenie do jakis "ambitnych" celow, ktore czasem sa po prostu chore, bo nie moje tylko rodzicow. Sami sie nie spelnili w zyciu to dziecko MA to albo tamto zrobic w swoim zyciu. A dziecko niestety ma plany i ambicje ale w innym kierunku. Moze dzis wieczorem cos sie zmieni, zacznie byc inaczej, przestane walczyc ze soba (tzw. mia, niektore dziewczyny wiedza co to) i bedzie naprawde super. Sama nie wierze w to, co pisze...